George Lucas i jego wielkie filmy

Home

Kto nie słyszał o George Lucasie? Nie ma chyba żadnego szanującego się znawcy sztuki filmowej, który ei rozpoznawałby ręki wielkiego mistrza. George`a Lucasa znamy przede wszystkim z legendarnych „Gwiezdnych Wojen”. Kiedy w 1977 roku na ekrany kin wszedł pierwszy z epizodów - „Star Wars: Nowa nadzieja”, to od razu okrzyknięto Lucasa największym talentem amerykańskiego kina. Kolejne dwa epizody przyjęte zostały tak samo dobrze: „Star Wars: Imperium kontratakuje”, a później „Star Wars: Powrót Jedi” przyciągnęły przed ekran miliony kinomaniaków. George Lucas na swoich filmach zarobił tak wielkie pieniądze, że postanowił założyć własne studio nagrań i wziął się za produkcję kolejnych swoich pomysłów na dobre kino. Efektem były oczywiście trzy części przygód nieulęknionego poszukiwacza skarbów i tajemnic, Indiany Jonesa (we wszystkie role wcielił się Harrison Ford).

Kultura sztuka i teatr Po raz pierwszy Indiana Jones pojawił się na kinowym ekranie w roku 1981 w filmie pod tytułem „W poszukiwaniu zaginionej Arki”. Kolejne dwie części pojawiały się kolejno w roku 1984 i 1989. nosiły one tytuły: „Indiana Jones i Świątynia Zagłady” oraz „Indiana Jones i Ostatnia Krucjata”. Mówiąc o George`u Lucasie mówimy o reżyserze i producencie, który ma stosunkowo niewielki dorobek artystyczny. Opiera się on bowiem na przygodach Indiany Jonesa – od filmów z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia, po te współczesne – jak z 2008 roku zatytułowanego „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki”. W międzyczasie były też przygody młodego Indiany Jonesa – nie były to już jednak te same filmy, co z lat osiemdziesiątych. Drugi raz tak niepowtarzalnego klimatu nie udało się już Lucasowi stworzyć. Tak samo sprawa ma się gdy mówimy o trzech ostatnich epizodach „Gwiezdnych Wojen”, a więc o częściach zatytułowanych „Mroczne widmo”, „Atak klonów” i „Zemsta Sithów”. Fani Star Warsów są zgodni – dla samego Lucasa byłoby dużo lepiej, gdyby został przy trzech pierwszych częściach, tych powstałych na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych ubiegłego stulecia.

Oczywiście można się dopatrywać wielu błędów w twórczości George`a Lucasa. Niektóre są mniejsze, niektóre większe. Ale na pewno nie można powiedzieć, że ten artysta nie wie, jak zarabiać duże pieniądze na sztuce filmowej. Jego produkcje bowiem do dziś uważane są za jedne z najbardziej kasowych w historii Hollywood. George Lucas uczynił z filmu sztukę – maszynę do robienia pieniędzy. I to pieniędzy piekielnie wielkich. „Gwiezdne Wojny” oglądamy wciąż bardzo chętnie i ochoczo. Podobnie jest z przygodami Indiany Jonesa. I żaden „Skarb narodów” nie jest w stanie póki co osiągnąć tak wielkiego sukcesu, jaki osiągnął Lucas za sprawą „Indiany Jonesa”. Jeśli film o poszukiwaczu skarbu, to tylko film z wytwórni George`a Lucasa. Warto też zaznaczyć, że to właśnie on ukształtował karierę znakomitego Harrisona Forda, który zagrał w trzech pierwszych częściach „Gwiezdnych Wojen” i który wcielił się w role Indiany Jonesa.

Tagi: Gwiezdne Wojny, filmy, klasyk

Struktura strony


Tematy